Wywiad z Anną Bochenek

Wywiady przeprowadzone przez Wiesława Smużnego z uczestnikami III Forum

Wywiad z Anną Bochenek  

 

Wiesław Smużny: Czym dla Ciebie jest malarstwo
Anna Bochenek: Malarstwo jest dla mnie częścią mojego życia i najważniejszym sposobem wyrażenia siebie. I jest źródłem piękna. Ale i samo subiektywne poczucie porozumienia ze światem, powstałe w procesie twórczym, jest wielką wartością. Jest elementem tego piękna.


W.S. : Przykłady Twojego rozumienia malarstwa.
A.B.: Są tacy malarze, którzy mnie zawsze zachwycają. Pochodzą z różnych kręgów, bo i zachwyca mnie swoją materią np. malarstwo Sempolińskiego czy Sienickiego, jak i Potworowskiego. Porusza mnie głęboka materia malarska i taka wręcz destrukcja u Sempolińskiego. Natomiast z drugiej strony, np. Klee zachwyca mnie swoją oszczędnością, dotknięciem zaledwie farby i takim dźwięcznym kolorem. I lapidarnością wypowiedzi. Myślę kolorem i dla mnie on jest istotą malarstwa. Jestem kolorystką i tak pojmuję świat. To malarstwo mnie bardziej porusza, niż jakiekolwiek inne. Jestem też pełna podziwu dla różnych innych kategorii malarstwa. Ale podziwiam, natomiast nie zachwycam się. Podziwiam kunszt, podejście, myślenie. Ale kolor jest najbardziej sugestywnym elementem malarstwa.


W.S.: Pojęcie piękna i dobra - jak je rozumiesz?
A.B.: Najbliższe słowa, jakie kojarzą mi się z pięknem i dobrem, to wzruszenie i harmonia. Źródłem piękna są dla mnie stałe elementy przyrody, jak droga czy źródło, jak i bardziej ulotne jak mgła. Coś mnie zachwyca i to głębokie wzruszenie jest dla mnie pięknem. Towarzyszy mi w pracy. Wzruszają mnie również inne znaki na niebie i ziemi. Są takie miejsca w przyrodzie, wymagające szczególnej ochrony, ażeby przetrwały, żeby je ocalić. Piękno jest dla mnie również w pewnej rytmice biologicznej, w powtarzalności. One dają mi otuchę i nadzieję. Są dla mnie bardzo energetyczne. Prawda powoduje w nas dobro. Jeżeli np. w malarstwie odczuwam prawdę bijącą z obrazu, to mam poczucie tego, że jest to jakieś przesłanie. I tworzy we mnie jakąś bazę, siłę, fundament, który nasyca mnie i mam poczucie, że staję się lepszym człowiekiem. I nie tylko mam ochotę tworzyć, ale mam ochotę się z tym podzielić. Są takie obrazy, które są nośnikami dobra, które są tak bogate w dobro, że nieustannie mają na nas wpływ.


W.S.: Podaj przykłady obrazów - nośników dobra.
A.B.: Pamiętam, gdy obejrzałam pierwszy raz obraz Sienickiego. Był to Chrystus Ukrzyżowany. Obraz brązowo-biały. Tylko tubką farbki namalowany Chrystus. Było to tak przejmujące. Była w tym i harmonia, i wielka ekspresja. I właściwie, jak myślę o Chrystusie Ukrzyżowanym, to myślę o tamtym obrazie.Staram się również dążyć do jakiejś prostoty wypowiedzi. Poprzez syntezę pejzażu za pomocą barwy i światła. Poprzez symbolikę. Staram się unikać opowiadania i dojść do istoty mojej wypowiedzi przez najbardziej lapidarną kolorystykę i kompozycję.


W.S.: Co w zawartości obrazów przekazanych na wystawę Forum jest z: piękna i dobra ?
A.B.: W większości powstały małe impresyjne obrazki, na których chciałam pokazać zwiewność, ulotność zwykłych chwil w biologicznym rytmie przyrody. Większe obrazy są syntezą pejzażu - wyrazistego w nieskończoności wszechświata. Tam, gdzieś w tej nadprzestrzeni, jest czyste dobro i piękno. To jest coś więcej niż ideał moralny czy estetyczny. Te chwile poczucia porozumienia z nimi, czy poprzez kolor czy kształt - autora i odbiorcy - mogłabym określić mianem kwantów dobra i piękna. Ale czy jestem uprawniona? Czy dobro i piękno nie pozostaną dla nas na zawsze pytaniem?

Fundacja Malarstwa Polskiego | ul. Przemysłowa 11, 38-600 Lesko | Telefon +48 013 46 888 00 www.ideo.pl